piątek, 17 czerwca 2011

Tarta Tatin i ekologiczna patelnia

Tarta Tatin


Ciasto to podobno powstało przez roztargnienie. Pewna niewiasta o nazwisku Tatin wstawiła tartę do piekarnika zapominając o ... cieście, dlatego musiała je później położyć na jabłkach z karmelem. Pocieszające, że nawet będąc roztargnioną osóbką można stworzyć coś naprawdę oryginalnego. Ciasto upiekłam na patelni GreenPan, którą w ostatnim tygodniu testowałam... a oto rezultaty testów.


Nadzienie:


100 g masła,
100 g brązowego cukru,
3 spore jabłka.

Ciasto:


szklanka mąki pszennej,
1/2 kostki margaryny,
2 łyżki drobnego cukru,
szczypta kurkumy,
zimna woda (ewentualnie).


Najlepiej najpierw zagnieć kruche ciasto z podanych składników, zawiń je w folię spożywczą i włóż do lodówki.
Jabłka obierz i pokrój na ćwiartki lub jeszcze mniejsze kawałki. Na patelni rozpuść masło, wsyp cukier i rozpuszczaj od czasu do czasu mieszając. Kiedy cukier całkowicie rozpuści się w maśle i zacznie bulgotać poukładaj na patelni jabłka, bardzo ściśle. Teraz nie odwracając jabłek, nie mieszając, smaż je przez około 20 minut na bardzo małym ogniu.
Ciasto rozwałkuj (najlepiej wkładając je między dwa kawałki folii spożywczej), patelnię zdejmij z ognia i przykryj całość ciastem, zawijając brzegi do środka. Wstaw tartę do piekarnika rozgrzanego do 180 st. C na 35-40 minut (aż będzie złocista na wierzchu). Po wyjęciu ciasta z piekarnika odwróć je ostrożnie na drugą stronę - najlepiej za pomocą większego od patelni talerza.


Smak tego ciasta jest niesamowity (mimo że jest tu niewiele składników). Nie warto doprawiać jabłek żadnymi aromatami, wanilią ani cynamonem - brązowy cukier ma już swój specyficzny smak i aromat, szkoda go zepsuć.
Ciasto najlepiej podawać z dobrymi lodami waniliowymi!

chyba widać,że smakowało?

Czy patelnia może być eko?


Jakiś czas temu zostałam poproszona o przetestowanie patelni GreenPan. Od razu się zgodziłam, ponieważ już co nieco słyszałam o zaletach patelni ceramicznych.

risotto
Patelnie GreenPan są nie tylko nieszkodliwe dla zdrowia, ale też przyjazne dla środowiska - pokryte są powłoką Thermolon. Nawet przy nagrzaniu ich do bardzo wysokiej temperatury, ani do powietrza, ani tym bardziej do jedzenia nie przedostają się żadne szkodliwe dla zdrowia substancje. Sam proces produkcji i nałożenia ceramicznej powłoki zużywa mniej energii i redukuje emisję CO2 o 60%. Stalowe uchwyty patelni GreenPan są uzyskane ze stali z upcyklingu, podobnie jak główne aluminiowe części, z których jest wykonana.
Potrawy na patelni ceramicznej można smażyć na najmniejszym ogniu, a i tak wysoka temperatura smażenia będzie się utrzymywała (dodatkowo oszczędzamy energię). Inną zaletą jest to, że nie chłonie ona zapachów, dlatego można na niej przygotowywać zarówno desery jak i wytrawne dania, jedne po drugich (oczywiście wcześniej dokładnie myjąc).

jabłka w karmelu do tarty
W Polsce dostępne są 3 linie produktów: Stockholm, Kyoto oraz Nairobi (nazwy pochodzą od konwencji o ochronie środowiska). Ja przetestowałam patelnię z linii Stockholm, którą można wstawiać do piekarnika, ponieważ posiada specjalną metalową rączkę wypełnioną silikonem (nie nagrzewa się przy smażeniu i nie stopi się w piekarniku). Chociaż rączka nie nagrzewa się w trakcie smażenia na kuchence, trzeba uważać przy wyciąganiu  patelni z piekarnika, ponieważ wtedy nagrzewa się dość mocno - użyj w tym celu rękawicy kuchennej lub ściereczki! Trudno na razie jest mówić o jakichkolwiek wadach tego produktu - chyba zbyt krótko jestem jej posiadaczką... Na pewno trzeba uważać, żeby nie upadła, bo jej ceramiczna część może się stłuc, nie wkładać rozgrzanej pod kran, bo może popękać. No i raczej nie nadaje się do zmywarki, ale za to bardzo łatwo czyści się wodą i płynem :)
Patelnia GreenPan znajduje się w mojej kuchni dopiero od kilku dni, ale zdążyłam na niej zrobić już niejeden smakołyk. Dzięki powłoce zapobiegającej przywieraniu potraw  i możliwości wstawienia do piekarnika z powodzeniem można zrobić na tej patelni tartę Tatin, podsmażyć czy dusić warzywa, ugotować risotto i to wszystko bez przypalenia, przywierania i na zredukowanych ilościach tłuszczu.

szparagi do dwukolorowej zupy szparagowej
Po tych kilku dniach testów z czystym sumieniem mogę polecić produkt firmy GreenPan! 

PS. Przepisy na risotto ze szparagami oraz dwukolorowy krem szparagowy niebawem na blogu...

9 komentarzy:

  1. Też przymierzam się do tego przepisu, ale kurcze jakoś nie mogę się zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. super wygląda, no i pewnie tak smakuje... Trzeba będzie taką zrobić

    OdpowiedzUsuń
  3. Alexanderko - naprawdę warto spróbować - na pewno nie będziesz żałowała, a wręcz przeciwnie ;)

    Margaretko - tak tak smakuje super! polecam!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie jestem pewna co do tego że patelnia Green Pan jest prozdrowotna. Z tego co wiem wszystkie naczynia i produkty wykonane z aluminium sa szkodliwe dla zdrowia wręcz raktotwórcze. O dłuższego czasu szukam patelni która nie będzie wykonana z aluminium niestety bezskutecznie.Nie smażę w ogóle tylko zapiekam w naczyniach szklanych w piekarniku gdyz nie chcę narażać mojej rodziny na utratę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  5. W takim razie nie przeczytałeś dokładnie mojego tekstu. Patelnia wykonana jest głównie z powłoki ceramicznej, a elementy aluminiowe (uzyskane z upcyclingu)nie stykają się z jedzeniem! Ma ona właściwości naczynia żaroodpornego. Szczerze - to najlepsza patelnia jaką miałam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Do anonimowego Jana. Przecież nie smażysz na aluminium tylko na ceramice.Przecież środek zrobiony jest właśnie z ceramiki.Jeśli jednak to cię nie przekonuje to kup sobie patelnie żeliwno-tytanową, albo tytanowo-ceramioczną i będziesz miał spokojny sen.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czesc, jak po czasie oceniasz patelnie? Czytalam opinie ze po ok miediacu pojawia sie niemozliwy do usuniecia nalot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja patelnia już po kilku latach nawet nie ma żadnego nalotu. Jedynie po kilu latach mocniej przywiera, więc raczej nie można na niej smażyć naleśników czy jajecznicy, ale do duszenia jest idealna!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...