Przejdź do głównej zawartości

Smaki dzieciństwa #6: babko,babko udaj się...

Gotowana babka


Ciasto, które zdecydowanie kojarzy mi się z dzieciństwem. Właśnie taką babkę często gotowała nam Mama w dzieciństwie. Teraz mi o niej przypomniała, dlatego postanowiłam zmierzyć się z ugotowaniem babki sama. Okazała się dziecinnie prosta - trzeba jedynie mieć specjalną formę z pokrywką. My z Mamą odnalazłyśmy jej starą formę, ale nie mam pojęcia gdzie można teraz kupić nową...



Składniki:


6 jajek,
1 kostka margaryny lub masła,
1 szklanka cukru,
1 szklanka mąki pszennej,
1 szklanka mąki ziemniaczanej,
50 g wódki,
aromat lub cukier waniliowy,
polewa czekoladowa.

Żółtka oddzielić od jajek. Żółtka, masło i cukier utrzeć na gładką masę. Dodać do tego wymieszane mąki z proszkiem do pieczenia. Wymieszać, dodać wódkę i dalej mieszać. Na koniec delikatnie połączyć masę z białkami ubitymi na sztywną pianę (ja zawsze dodaję do białek szczyptę soli i schładzam białka). 


Masą napełniamy foremkę do gotowania i wkładamy do garnka z gotującą się wodą, tak aby woda sięgała pokrywki. Babkę należy gotować od 55 minut do 70 minut, pod przykryciem.
Po ugotowaniu wyłożyłam babkę na talerz, polałam roztopioną czekoladą i posypałam płatkami migdałów.
Babka udała się ;)

Komentarze

  1. pyszne te dziecięce wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczna babka, może muszę pomyśleć, jak taki brak foremki zastąpić jakąś improwizowaną?

    OdpowiedzUsuń
  3. Obawiam się, że w "improwizowanej" może się nie udać ;/ Jak się dowiem gdzie można kupić taką formę to dam znać. Forma jest metalowa i cienka i koniecznie musi być przykryta tak, żeby do środka nie dostawała się woda

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie babki, które wyjątkowo smakują do spokojnej niedzielnej kawy

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz