piątek, 18 marca 2011

Wegańska pieczeń a'la "rolada z kurczaka"

Pieczeń seitanowa


Tym razem postanowiłam się zmierzyć z seitanem, o którym już dużo słyszałam. Przepis na ten specyfik po raz pierwszy widziałam w znalezionym niedawno "Poradniku Domowym" sprzed wielu lat (chyba 1994 rok). Seitan,nazywany też chińskim "mięsem" to nic innego jak czysty gluten wyodrębniony z mąki pszennej. Ze względu na 100% zawartość glutenu potrawa ta jest "zabójcza" dla osób uczulonych na to białko! Oczywiście seitan można kupić gotowy, ale o ile więcej frajdy może sprawić samodzielne przygotowanie go w domu.




Seitan:


1 kg mąki pszennej,
0,5 l wody.

Marynata:


3 łyżki oliwy z oliwek,
1 łyżka sosu sojowego,
2 ząbki czosnku (przeciśnięte przez praskę),
ewentualnie sól,
sok z 1/2 cytryny,
2 łyżeczki kuminu,
2 łyżeczki papryki słodkiej,
1 łyżeczka pieprzu cayenne,
świeży rozmaryn drobno posiekany (około 2 łyżeczki),
mieszanka suszonych ziół (u mnie: zioła prowansalskie + dodatkowo majeranek).

tak wygląda seitan przed upieczeniem
Z mąki i wody (wodę należy dolewać stopniowo) zagnieć ciasto, uformuj w kulę i odstaw na około 30 minut. Najbardziej pracowitą część przygotowania seitanu stanowi wypłukiwanie skrobi z mąki tak aby pozostał sam gluten. Najlepiej zrobić tak: najpierw do miski z ciastem wlej zimną wodę i ugniataj ciasto (tak aby zachowało się w jednym kawałku), co pewien czas wymieniając wodę. Kiedy woda będzie już bardziej czysta, a gluten się prawie oddzieli możesz tę czynność wykonywać na durszlaku pod strumieniem zimnej wody.
Kiedy woda będzie już czysta, a w ręku pozostanie żółta bryłka - mamy sam gluten. Teraz należy seitan ugotować w porządnie osolonej wodzie (2 łyżki soli) przez 20-30 minut. Ja gotowałam na parze, ale jeśli twój seitan stanowi w miarę zwartą bryłę spokojnie możesz gotować w wodzie.

tak wygląda seitan przed ugotowaniem
Po ugotowaniu należy nasze "mięsko" ostudzić. W tym czasie przygotuj marynatę: oliwę z oliwek, sos sojowy, czosnek oraz sól wymieszaj ze sobą. Oddzielnie przygotuj sypkie składniki marynaty. Teraz natrzyj seitan mieszanką "mokrą" i potem obsyp mieszanką "suchą". Na koniec skrop potrawę sokiem z cytryny. Pozostaw na jakiś czas, żeby potrawa "przeszła" marynatą (mniej więcej godzina).
Pieczeń piecz przez 45 minut w temperaturze 200 st. C, z tym że po 20 minutach możesz ją przykryć folią aluminiową, aby nie spiekła się za bardzo. Taką pieczeń możesz podawać do obiadu, pokrojoną w kostkę wrzucić do sałatki lub jako "wędlinę" kłaść na kanapki.

Uwagi:

  • Moja pieczeń wygląda trochę jak rolada, ponieważ seitan wyszedł mi trochę płaski i musiałam go nieco zawinąć (być może za bardzo ugniatałam ciasto podczas płukania). Nie jest to bynajmniej wada, a raczej zaleta!
  • Z 1 kg mąki uzyskamy mniej więcej 200-250 g glutenu, dlatego jeśli chcemy zrobić pieczeń dla większej ilości gości lepiej użyć więcej mąki.

7 komentarzy:

  1. Zbieram się i zbieram w sobie, ale jakoś mi się nie chce :P Ciągle odkładam zrobienie seitanu, bo wydaje mi się,że to strasznie długo trwa :/ Zmobilizowałaś mnie tym przepisem :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wypróbowałam - w końcu :) dzięki za przepis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoją marynatę robię po raz kolejny. Jest świetna i wszystkim ją polecam do seitanu i innych wyrobów tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki :) Zawsze jest mi miło kiedy czytam dobre słowo na temat moich potraw.

    OdpowiedzUsuń
  5. robię już drugi raz. Przy pierwszym, przesadziłam z ostrą papryką. Teraz do zaczynu dodałam łyżeczkę kurkumy. Wyszło super.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Zrobiłam,wyszło prawie jak na zdjęciu.Najfajniejsza jest chrupiąca,przypieczona skórka.:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...